Malowanie kokpitu
iedząc sobie w
naszym bolidzie i rozglądając się naokoło rzuca sie w oczy
szarość kokpitu. Większość aut , niestety, posiada szare
plastiki ,które nie zawsze są dobrej jakości a ich kolor ma
sie nijak do barwy tapicerki czy koloru samochodu. Jak zmienić
ten fakt? Najlepiej pomalować na barwę pasującą do wnętrza.
Na pewno poprawi to wygląd i nasze samopoczucie gdy spojrzymy na
taki kolorowy kokpit.
Aby pomalować szare plastiki (TYLKO TE SZTYWNE!!!! NIE
MALUJCIE MIĘKKICH!) potrzebna będzie (uwaga! tu nastąpi
odkrywcza myśl ) farba w sprayu , podkład w sprayu i masa
cierpliwości.
Delikatnie demontujemy plastiki z kokpitu i rozbieramy je na
czynniki pierwsze. Wymagana jest wysoka ostrożność w
operowaniu śrubokrętem (czasami trzeba coś podważyć) aby nie
uszkodzić okolicy montowania lub samych plastików
Gdy już uporamy sie z trudami demontażu musimy oczyścić
plastiki z brudów (szczotka ,mydło itp, itd,) a następnie
dokładnie odtłuścić całą malowaną powierzchnie za pomocą
np. rozcieńczalnika na bazie benzyny. Jeśli nie chcemy aby
jakaś cześć nie była tknięta farbą możemy ją po prostu
okleić papierem samoprzylepnym, lub lepiej okleiną (np. taką
do mebli). Podobnie możemy postąpić w przypadku gdy chcemy
zachować oryginalne znaczki na plastikach (np. oznaczenie
nawiewu) - po prostu naklejamy w tym miejscy naklejkę w
kształcie koła.
Najpierw nakładamy dwie-trzy cienkie warstwy podkładu -
zapewni on lepsze trzymanie się farby , sprawi że kolor będzie
bardziej błyszczący i poprawi odporność na zarysowania farby.
Kolejne warstwy nakładamy w odstępie 15-25 minut.
Gdy podkład dobrze wyschnie bierzemy nasz ulubiony kolori
nakładamy trzy cienkie warstwy farby. Przy używaniu farby w
sprayu trzeba pamiętać by podczas malowania i przede wszystkim
przed często ją mieszać potrząsając!!! W innym wypadku na
pomalowanej powierzchni pojawi się irytująca mgiełka która
potrafi zniwelować godziny pracy. Jeśli już coś takiego
powstanie musimy nałożyć jeszcze jedną warstwę. Im mnie jest
farby w pojemniku tym więcej trzeba nią potrząsać.
Warstwy nakładamy także w odstępie 15-25 minut.
Zanim farba porządnie wyschnie zabieramy się za odrywanie
okleiny okrywającej niepomalowane elementy. Jeśli wyczujecie
odpowiedni moment krawędzie oderwania będą idealnie ostre i
nieposzarpane.
Po dobrym wyschnięciu farby zabieramy sie za montaż
pozostałych elementów ze sobą a w końcu za instalowanie w
kokpicie.
Efekt końcowy powali na kolana a wnętrze samochodu od razu
odżyje i zacznie przyciągać wzrok przechodniów i podziw
pasażerów. Naprawdę warto! Pomalowanie szarych plastików na
jakiś pastelowy (czy nawet metaliczny) kolor poprawi wygląd
auta. U mnie efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Farba nie
ma tendencji do płowienia, trzyma się bardzo mocno i ani razu
nie udało mi się jej zadrapać. W przypadku Punto plastiki są
podatne na malowanie , nie wiem jak w innych autach ale nie
sądzę by inne twarde plastiki były oporne na malowanie. Nawet
lekka porowatość plastików w fiace nie stanowiło przeszkody
by po wyschnięciu farby powierzchnia było gładka i bardzo
błyszcząca.
Życzę powodzenia w upiększaniu wnętrza!!