Print

Skuteczne ogrzewanie

Pewnie nie jednego z Was irytuje fakt, że maluchem musimy podróżować zimą w czapce i grubych rękawicach, bo inaczej grozi nam zamarznięcie. Ale na wszystko jest sposób. Ostatnio udało mi się zmodernizować maluszka tak, że po półgodzinnej jeździe z prędkością 90km/h przy temperaturze powietrza -5 stopni udało mi się osiągnąc wewnątrz temperaturę +36 stopni!!!!!
Zacznę od zestawu części i narzędzi których użyłem:

Zaczynamy
       Otwieramy piwo, wypijamy pół butelki. Wyjmujemy tylną kanapę i oparcie. W tylnej ściance wycinamy okrągły otwór o średnicy takiej jak puszka po konserwie, a puszka oczywiście musi mieć średnicę rury od ogrzewania (patrz punkt 5) tak żeby rura ładnie wchodziła na tę puszkę (nie wiem od czego była ta puszka bo była bez etykietki, ale wydaje mi się że od groszku konserwowego, oczywiście może to być dowolna inna rura metalowa o odpowiednich rozmiarach). Aha, zanim zaczniecie wycinać otwór sprawdźcie czy przypadkiem nie będzie on wychodził za silnikiem albo w kanale wlotowym powietrza. Ja wyciąłem go z prawej strony tuż pod tunelem wlotowym. Następnie wkładamy puszkę lub inną rurę w otwór tak żeby krawędź puszki była równo z blachą od wewnętrznej strony, a wystawała kilka centymetrów od strony silnika i oczywiście wspawujemy ją. Kilka centymetrów po obu stronach otworu (oczywiście teraz siedzimy w maluszku a nie w komorze silnika) wspawujemy pionowo dwa kawałki kątownika, górna krawędź kończy się równo z półką (kątowniki te powinny być oddalone od siebie o około 20 - 25 cm tak aby zapewnić odwowiedni przekrój kanału), teraz poniżej otworu wspawujemy poziomo kawałek kątownika aby zamknąć kanał od dołu. Teraz na tak powstałą ramkę przyspawujemy kawałek blachy. No i mamy gotowy kanał. Powietrze oczywiście jak się domyślacie wylatuje tuż za oparciem. Dobrze byłoby uszczelnić kanał po bokach jakimś silikonem lub pastą głuszącą. Zakładamy oparcie i wewnątrz gotowe. Wypijamy pierwsze piwo do końca i przechodzimy do komory silnika. Zdejmujemy prawą część osłony silnika, wiecie, tę w której jest zamontowany termostat, wbrew pozorom można wymontować ją bez wyjmowania silnika, chociaż nie jest to zajęcie zbyt przyjemne. Wycinamy otwór obok orginalnego wyprowadzenia ogrzewania, tylko zwróćcie uwagę na aparat zapłonowy, dlatego otwór musi być tuż przy krawędzi, tak aby aparat zmieścił sie między rurami ogrzewania: orginalną i naszą nową. Otwór musi mieć średnicę taką aby rura od ogrzewania (patrz punkt 5) wchodziła w niego ciasno i nie wypadała podczas pracy silnika. Ja włożyłem ją tak głęboko że przeskoczyła przez jeden ząbek charmonijki na niej. Zakładamy obudowę i prawie koniec. Teraz wystarczy połączyć otwór w obudowie z puszką w tylnej ściance. Wkładamy jedną rurę w otwór w obudowie, drugą zakładamy na puszkę, a rury łączymy ze sobą kolankami kanalizacyjnymi (patrz punkt 6). Kolanka przydałoby się skleić ze sobą albo jakoś skręcić, bo podczas pracy silnika rozłączają się. Teraz wypijamy drugie piwo, odpalamy silnik i rozkoszujemy się cudownym ciepełkiem w naszym bezkonkurencyjnym maluszku.

Miłej pracy i zadowalających efektów.
Andrzej Kopcych
Darmowe Pozycjonowanie

- - - -