Struminica
artykuł z GT Tuning 7/99 str 8 Struminica strumienicy nierówna
Strumienice, to pojęcie bardzo obszerne, chociaż jeszcze
mało spopularyzowane w technice motoryzacyjnej, mimo że ich
elementy składowe występują w układzie dolotowym, zasilania i
wylotowym.
Wynalazek ten pojawił się około 20 lat temu, jako
strumienica naddźwiękowa - pierścieniowa, stanowiąca
podstawowy element wydechu sportowego. Byty jeszcze jej odmiany,
jak poddźwiękowa i okołodźwiękową, słabiej lub mocniej
dynamizujące masowy przepływ spalin. Później opracowano
dynamizatory dolotu systemu Wupex, też działające na zasadzie
strumienicy i zjawisk związanych.
Aby jednak tę rzecz nieco przybliżyć amatorom tuningu,
należy się wyjaśnienie, że Strumienice naddźwiękowe systemu
Michael - Wupex mają przyśpieszać przepływ spalin nawet
dwukrotnie. Praktyka nie zawsze chce być posłuszna teorii,
gdyż zjawiska falowe mogą przekazać tylko część swojej
energii dla przyśpieszenia przepływu spalin. Jednakże to już
wystarcza dla uzyskania wyników, czasem wręcz zaskakujących
nawet dla parających się tym specjalistów, kiedy to silnik
ciągnie" już od 1800 obr/min.
Elementy strumienic odnajdujemy również w gaźnikach, jak
chociażby zwężka venturi, zwana potocznie gardzielą czy
rozpylacze oraz sportowe rurki emulsyjne Webera lub też systemu
Wupex. Obecnie jest już kilka wariantów strumienic dolotu, w
których specjalizuje się firma MAG-Sport Lecha Węglarskiego z
Nowego Sącza, współpracująca ściśle z Michaelem z Radlina,
którego sekcja tuningowa wytwarza i montuje wyłącznie
Strumienice wylotowe. Oba te rozwiązania znakomicie się
uzupełniają, powodując wspomnianą już poprawę
elastyczności silnika. Taki już pełny efekt uzyskuje się w
zestawieniu strumienicy z kompletnym, sportowym układem
wydechowym z kolektorem rurowym typu 4 - 2 - l w silniku 4
cylindrowym lub 3 - 2 -1 w 6 cylindrowym.
Trzeba również odnotować strumienice firmowane przez
łódzki IN-CAR, których produkcję niektórzy przypisują
rutynowanej firmie Ulter z Bystrej Śląskiej. Wszystko to
zmierza do stworzenia warunków życzliwej współpracy dla
wspólnych korzyści producentów krajowych, pracujących dla
potrzeb rodzimego tuningu.
Na stronach internetu produkują się młodzi
gniewni", śmiało sobie poczynając z tą tematyką, w tym
także z jakby doteoretyzowaniem strumienic. Padają terminy, jak
impedancja (akustyczna oczywiście) oznaczająca w dużym
uproszczeniu zależność między ciśnieniem akustycznym, a
przepływem masowym spalin. Czego absolutnie nie należy mylić z
zależnością , że im bardziej to to ryczy, to powinno lepiej
jechać. Nadmierny hałas uchodzących spalin, to nie
wykorzystana część energii spalania, czego prostym dowodem
może być cicha praca nawet uproszczonego układu wydechowego
silników turbodoładowanych.
Znany i wręcz nawiedzony specjalista chiptuningu inż.
Michał Dróżdż , może nie tyle odkrył , ile uświadomił
konstruktorowi uznanej w tuningu strumienicy, że przy dużych
prędkościach przepływu, spowodowanych tym urządzeniem, ze
spalin wydzielają się cząsteczki stałe, niszczące jakby w
drodze erozji gazowej początkowe elementy wkładu
dynamizującego, zwanego potocznie pershingiern, gdyż przypomina
on rakietkę Po dwóch latach eksploatacji spaliny pocieniły o
połowę ścianki poszczególnych elementów strumienicy, a były
także przypadki jakby wygryzienia 1/3 długości stożka wkładu
od strony natarcia strugi spalin. Obecnie te części robi się
wręcz pancerne- grube, czasem ze stali żaroodpornej lub
żarowytrzymałej.
Pisząc o strumienicach, zwłaszcza tych dolotowych nie
sposób pominąć sprawy sportowych filtrów powietrza. I to
zarówno tych zachodnich jak i pierwszych krajowych z rybnickiej
firmy Filtromex. Właśnie takie filtry o oporach przepływu
mniejszych o ok. 50 % od filtrów standardowych powinny
współpracować ze strumienicami tak dolotowymi jak i
wylotowymi, gdyż jest to jakby układ naczyń połączonych. Na
miarę anegdoty zakrawa więc zakwestionowanie takiego filtra
przez jedną z firm tuningowych na Śląsku, gdyż sportowy
maluch z tym filtrem rzekomo z tego powodu miał zatrzeć silnik.
To tak, jak ktoś miał kiedyś zatrzeć silnik z powodu
strumienicy, urządzenia w końcu dla kierowców myślących, a
do zatarcia silnika w sporcie można doprowadzić z kilku znanych
powszechnie powodów.
Strumienice trzeba po prostu dobrze dobierać wymiarem i
prawidłowo zakładać, zgodnie z instrukcją opracowaną przez
konstruktora, która została rozesłana do wszystkich
współpracujących serwisów. Trzeba też sobie uzmysłowić ,
że mamy na rynku Strumienice lepsze i gorsze, droższe i
tańsze, odpowiednio po ok. 400 i 200 zł, a jak to określił
znany z ostrza satyry publicysta motoryzacyjny, denaturat dlatego
niektórzy piją, że jest znacznie tańszy od tych inaczej
barwionych używek. Jak to zwykle bywa, Strumienice typowo
sportowe przeszły do układów turystyczno-sportowych, gdzie
obok kolektorów rurowych, w tym także ze stali nierdzewnych,
stały się podstawowym elementem tuningu wydechu oraz dolotu,
odpowiedzialnym. zwłaszcza za tak zwany dół charakterystyki
silnika. Znane są przy tym przypadki przesunięcia maksymalnego
momentu obrotowego silnika o 2000 obr/min w dół i to jest
największa korzyść, gdyż użytkowo jeździ się głównie
momentem, co wpływa korzystnie także na zużycie paliwa i
trwałość silnika. Strumienica jest także skutecznym
podtrzymywaczem obrotów w silnikach turbodoładowanych i działa
też bardzo dobrze w silnikach ze sprężarkami mechanicznymi.
Może przy tym cieszyć fakt, że byliśmy pierwsi w Europie w
adaptacji strumienie do układów dolotowych i wylotowych.
Jest to pole do popisu dla młodych konstruktorów, otwartych
na wszelkie nowinki techniczne, którzy potrafią się wręcz
zatracać w tych swoich pasjach.
Wiesław Pachoń